Śpiąca królewna
- autor
- Paweł Paszta
- reżyseria
- Paweł Paszta
- scenografia, kostiumy, lalki
- Ewelina Brudnicka
- muzyka
- Tomasz Jakub Opałka
- choreografia
- Natalia Iwaniec
- inspicjentka i suflerka
- Edyta Borszewska
- wykonanie lalki Róży i Żaby
- Rafał Budnik (wg projektu Eweliny Brudnickiej)
- asystentka reżysera
- Marta Parfieniuk-Białowicz
- plakat
- Ewelina Brudnicka
- obsada
- Róża - Marta Parfieniuk-Białowicz
- Żaba Reks - Mariusz Wójtowicz
- Królowa - Grażyna Rutkowska-Kusa
- Król - Krzysztof Grzęda
- Wróżka Aqua - Dominika Miękus
- Wróżka Terra - Iga Bancewicz-Chojęta
- Wróżka Aria - Martyna Braca
- Zła Czarownica - Rafał Przytocki
- statyści
- Bogdan Olszewski
- Wojciech Domański
Teatr Baj Pomorski w Toruniu, premiera 19.04.2026, duża scena
fragment recenzji Pani Prof. Violetty Wróblewskiej:
“Bajki oglądam, bajki czytam, bajki badam, a nawet nagradzam… Tak było w minioną niedzielę. W Teatrze „Baj Pomorski” odbyła się wyczekiwana premiera „Śpiącej Królewny” (na podstawie baśni braci Grimmów) w reż. Pawła Paszty. Klasyczna baśń na nowo opowiedziana, bez multimediów, za to z wyśmienitą muzyką (Tomasz Jakub Opałka) i pięknymi lalkami (wg projektów Rafała Budnika). Wszystko utrzymane w delikatnej poświacie, w lekkim półmroku, z minimalną liczbą rekwizytów (scenografia Eweliny Brudnickiej), co sprzyja budowaniu baśniowej atmosfery, ale i snuciu scenicznej opowieści. Najpiękniejszy moment przedstawienia to scena, w której królewna Róża kłuje się wrzecionem i zapada w stuletni sen - przejmująca, dopracowana plastycznie, a przy tym bardzo wymowna. Kołowrotek i czerwona nić płynące w przestrzeni razem z dziewczyną - doskonale uwypuklona symbolika dojrzewania, czas przejścia, zapowiedź zmiany. Psychoanalityczny, a nawet terapeutyczny zamysł przedstawienia jest zresztą zauważalny w wielu innych sytuacjach - kiedy rodzice dyskutują o wychowaniu córki, poprzez rozmowy przygotowują ją do stuletniego snu, a wróżki (cudowne!) wyjaśniają jego istotę i potrzebę, a ponadto wspierają królewnę, budując jej poczucie własnej wartości, podobnie jak czyni jej przyjaciel Reks (żaba). Wprowadzenie zwierzęco-ludzkiego bohatera należy uznać za równie udany pomysł. Reżyser nie tylko nawiązał do innej baśni Grimmów - „Żabi Król”, ale wydobył i rozwinął „żabi motyw” z baśni „Śpiąca Królewna” - to przecież żaba przepowiada królowej narodziny dziecka i znika. Rozbudowanie tej skromnej w pierwowzorze roli uważam za wielce oryginalne i wartościowe rozwiązanie, zwłaszcza że przy okazji uruchamiają się inne kulturowe skojarzenia, na czele z Żabą Kermitem ze znanego (niegdyś) kabaretowo-kukiełkowego programu telewizyjnego „Muppet Show”. Zresztą ten kabaretowy, a może karnawałowy ton pobrzmiewa i w innych miejscach spektaklu (np. radosne sceny kuchenne), co rozsadza liryzm opowieści o dorastaniu. Może był taki reżyserski zamiar? Jaki jest efekt końcowy łączenia różnych konwencji i baśni Grimmów (brak informacji o przekładzie) nie zdradzam, gdyż warto zobaczyć, ale jak dla mnie - satysfakcjonujący…”
źródło: www.facebook.com/violetta.wroblewska.94